Bangs/ Pimpek – tak było, tak jest…

W listopadzie 2017 roku miała miejsce kolejna interwencja OTOZ Animals, tym razem na Śląsku. Anita Chromy, inspektor OTOZ Animals Inspektorat Gliwice szybko zareagowała na zgłoszenie o skrajnie zaniedbanym psie z Siemianowic Śląskich, mieszkającym z nastolatkiem i jego matką. Warunki mieszkaniowe w kamienicy były dobre, ale nie dla Pimpka, który przeżył tam koszmar swojego życia. Był przywiązywany do pieca kaflowego na króciutkiej, półmetrowej smyczy. Nie miał miski ani karmy, dostawał jakieś ochłapy z pańskiego stołu, a swoje potrzeby załatwiał pod siebie. Sąsiedzi uznali, że tak dalej być nie może i zawiadomili OTOZ Animals w Gliwicach. Podczas interwencji okazało się, że Pimpek był bardzo brudny, wychudzony, ale na szczęście jego zdrowiu i życiu już nie zagrażało niebezpieczeństwo. Po odebraniu interwencyjnym trafił pod dobrą opiekę weterynaryjną, gdzie został zbadany, zaszczepiony i podleczony, ale stan jego sierści nie pozwalał na normalne zabiegi pielęgnacyjne. Trzeba było Pimpka… ogolić. Skudłacona i pozlepiana sierść ważyła 2 kg. Okazało się, że ten wychudzony i zaniedbany szkieletor jest przesympatycznym psem. OTOZ Animals Inspektorat Warszawa przeprowadził wizytę przedadopcyjną w Warszawie, gdzie czekał na Pimpka wspaniały dom. Zadanie było trudne, ponieważ niecodziennie przeprowadza się wizytę przedadopcyjną dla psa, o którym mówi telewizja i  inne media, presja była duża. Teraz Pimpek ma na imię Bangs, mieszka w stolicy ze swoimi kochanymi LUDZIAMI i razem z nimi trenuje biegi. Tak, teraz Bangs jest ambasadorem zdrowego stylu życia. Tak było, tak jest…

O Bangsie (Pimpku) mówiły media: https://dziendobry.tvn.pl/wideo,2064,n/pimpek-jego-zlepiona-brudem-i-kalem-siersc-wazyla-2-kg,247699.html oraz https://www.fakt.pl/wydarzenia/polska/slask/4-letni-pimpek-odebrany-wlascicielom-szuka-domu/3pgmv62?utm_source=fpfakt&utm_medium=social&utm_campaign=fanpage

 

 

Aktualności, Piękne historie 7 kwietnia 2018